Sport - Aktualności

Podsumowanie środy w Lidze Mistrzów. Manchester pokonany, En Nesyri bohaterem Sevilli!

0
Jan Woitas/dpa-Zentralbild/dpa Dostawca: PAP/DPA.
Jan Woitas/dpa-Zentralbild/dpa
Dostawca: PAP/DPA.

Podobnie jak we wtorkowy, tak i w środkowy wieczór kibice byli świadkami ośmiu spotkań w ramach 3. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów UEFA. Tym razem rywalizowały ze sobą zespołu z grup E-H. Niektóre grupy można już praktycznie uznać za rozstrzygnięte, w innych natomiast sytuacja robi się bardzo ciekawa. Sprawdźcie co działo się na piłkarskich arenach.

Grupa E

Bardzo emocjonujące starcie odbyło się w Sevilli. Gospodarze podejmowali ekipę Krasnodaru i przed meczem byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Jednak to rywale dość szybko objęli prowadzenie – i zdołali nawet je podwyższyć. Kontaktowy gol padł pod koniec 1. połowy po trafieniu Ivana Rakiticia. Jednak tuż przed gwizdkiem na przerwę czerwoną kartkę zarobił Jesus Navas i przegrywająca Sevilla drugą odsłonę meczu grała w osłabieniu.

Przy stanie 1:2 i grając w osłabieniu Sevilla mogła być nieco zrezygnowana, ale wówczas na placu gry pojawił się Youssef En Nesyri. Marokańczyk najpierw wykorzystał błąd defensywy Krasnodaru i doprowadził do wyrównania, a 3 minuty później po podaniu Rakiticia wyprowadził Sevillę na prowadzenie 3:2. Była to 72. minuta meczu. Więcej goli już nie padło.

W drugim meczu tej grupy Chelsea pokonała Rennes 3:0. Dwa gole z rzutów karnych strzelił Timo Werner, a wynik na początku drugiej połowy ustalił Tammy Abraham. W tabeli Chelsea i Sevilla mają po 7 punktów. The Blues mają obecnie zdecydowanie lepszy bilans bramek, ale o miejscach przy równej liczbie punktów zdecydują bezpośrednie mecze. Po 1 „oczku” zdobyły Krasnodar i Rennes.

Grupa F

Zenit St. Petersburg w kolejnym meczu u siebie podejmował Lazio Rzym. Po bramce Aleksandra Erokhina kibice mogli liczyć na pierwsze punkty w tym sezonie Ligi Mistrzów. Szansa na zwycięstwo była do 82. minuty meczu, wówczas jednak wyrównał Felipe Caicedo i ostatecznie w Rosji padł wynik 1:1. Włosi grali w sporym osłabieniu m.in. bez Ciro Immobile.

Borussia Dortmund wykonała plan w wyjazdowym meczu z Club Brugge. Wynik 0:3 na tablicy widniał od 32. minuty meczu. Dwa gole zdobył Erling Haaland, a strzelanie rozpoczął Thorgan Hazard.

W grupie F jeszcze wiele może się zdarzyć. Prowadzi Borussia z dorobkiem 6 punktów, a tuż za nią jest Lazio mające 5 „oczek” na koncie. Do tej pory 4 punkty zdobył Club Brugge i odstaje jedynie Zenit – 1 punkt.

Grupa G

O kolejnej rundzie Ligi Mistrzów może już myśleć FC Barcelona, która wygrała po raz trzeci. Tym razem u siebie pokonała Dynamo Kijów 2:1. W 5. minucie prowadzenie z rzutu karnego dał Barcy niezawodny Leo Messi. Po przerwie podwyższył Gerard Pique, a rywale odpowiedzieli bramką Viktora Tsygankova. Barcelona większą przewagę miała w 1. połowie meczu. Po przerwie Ukraińcy próbowali zaskoczyć utytułowanego rywala ale na więcej niż jeden jeden gol nie było ich stać. 90 minut w barwach gości rozegrał Tomasz Kędziora.

Z Cristiano Ronaldo, a także m.in. Wojciechem Szczęsnym w składzie Juventus wybrał się na mecz z Ferencvarosem. Węgrzy ulegli u siebie Starej Damie 1:4. Dwa gole zdobył Alvaro Morata i tym razem VAR nie przeszkodził mu w celebrowaniu trafień. Trafił także Paolo Dybala a w 81. minucie padł gol samobójczy, po którym było aż 0:4. W 90. minucie honorowe trafienie zdobył Franck Boli.

Barcelona pewnie lideruje w grupie G, a za nią z 6 punktami jest Juventus. O trzecie miejsce biją się Dynamo i Ferencvaros. Póki co mają po 1 punkcie i ich bezpośredni mecz może zadecydować o tym, kto zagra wiosną w Lidze Europy.

Grupa H

Niespodziewanie Manchester United przegrał w Turcji z drużyną Basaksehiru. Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Demba Ba, a podwyższył Edin Visca. Jeszcze przed przerwą na 1:2 strzelił Anthony Martial. Jednak w drugiej połowie kibice nie zobaczyli więcej bramek.

Szalony mecz odbył się w Lipsku. PSG bez Neymara, Mbappe, Verrattiego czy Icardiego przyjechało na mecz z RB Lipsk. Pod nieobecność kolegów liderem zespołu był Angel Di Maria. Już w 6. minucie genialnie wywiązał się ze swojej roli i dał prowadzenie Paryżanom, 10 minut później jednak zmarnował rzut karny. Lipsk wykorzystał potknięcie rywali – Christopher Nkunku wyrównał w 42. minucie i wszystko zaczęło się od nowa.

W drugiej połowie z karnego trafił Emil Forsberg i to gospodarze objęli prowadzenie 2:1. PSG nie miało zbyt wielu szans na doprowadzenie do remisu, co więcej samo utrudniło sobie zadanie. Idrissa Gueye w 69. minucie otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Niemal przed ostatnim gwizdkiem z placu gry wyleciał też Presnel Kimpembe. On również obejrzał drugi tego wieczoru żółty kartonik.

Liderem grupy nadal jest Manchester United, ale tyle samo punktów ma RB Lipsk. Jednak 6 „oczek” nie pozwala jeszcze spać spokojnie. Po 3 mają PSG i Basaksehir, a runda rewanżowa zapowiada się bardzo ciekawie.

Oceń